Korzystając z przerwy reprezentacyjnej zapraszam do lektury pierwszego odcinka nowego cyklu - Legendy Premier League. Dziś sylwetka Michaela Owena, czyli cudownego dziecka Liverpoolu, a zarazem piłkarza, który walnie przyczynił się do zdobycia tytułu mistrzowskiego przez Manchester United.
Owen to wychowanek Liverpoolu, który już jako nastolatek na stałe zapisał się w historii tego klubu. Został najmłodszym debiutantem w barwach klubu z Anfield Road mając zaledwie 17 lat i 144 dni. Został także najmłodszym królem strzelców Premier League, strzelając 18 bramek w sezonie 1997/98. Świetne występy utalentowanego napastnika, zaowocowały powołaniem do reprezentacji Anglii. Również tam piłkarz Liverpoolu pobił rekord, stając się najmłodszym strzelcem dla reprezentacji w meczu z Maroko 27 maja 1998 roku. Reprezentując swój kraj strzelił łącznie 40 bramek, co plasuje go na piątym miejscu w klasyfikacji wszech czasów. Do historii przeszła jego bramka z Mistrzostw Świata w 1998 roku przeciwko Argentynie.
Owen nazywany był cudownym dzieckiem Liverpoolu, ponieważ był nadzieją kibiców tego klubu na odzyskanie mistrzostwa Anglii. Nigdy się to jednak nie udało, ale osiągnął w mieście Beatlesów wiele sukcesów. Dwukrotnie był królem strzelców Premier League, tworząc zabójczy duet napastników z Heskey'em. W barwach The Reds wygrał Puchar UEFA, Superpuchar Europu, Puchar Anglii, Puchar Ligi i Tarczę Dobroczynności, a wszystko to w 2001 roku. Został wtedy uhonorowany nagrodą dla najlepszego piłkarza w Europie. Wydawało się, że jest to idealny napastnik dla Liverpoolu i dlatego nikt nie spodziewał się jego transferu.
Latem 2004 roku przeniósł się jednak do Realu Madryt, będąc kolejnym członkiem ekipy Galacticos. W Madrycie nie wiodło mu się jednak najlepiej, ze względu na dużą rywalizację o miejsce w składzie. Ciągle pojawiały się plotki, że jest nieszczęśliwy i wróci do Liverpoolu. Rezerwowy zazwyczaj napastnik cały czas był jednak skuteczny, w 36 meczach ligowych zdobył 13 bramek. Jest to dobry dorobek strzelecki biorąc pod uwagę liczbę minut spędzanych na boisku.
Po zakończeniu sezonu niezadowolony piłkarz wrócił na Wyspy Brytyjskie, podpisując kontrakt z Newcastle United. W nowym klubie został największą gwiazdą. Od początku zdobywał bramki, jednak coraz częściej był wyłączony z gry z powodu kontuzji. Kolejne urazy sprawiały, że nie mógł wrócić do dawnej, dobrej dyspozycji, a przerwy w grze były coraz dłuższe.
Latem 2009 roku na zasadzie wolnego transferu został zawodnikiem Manchesteru United. Wielu fanów Liverpoolu do dziś nie może mu tego wybaczyć, a Owen przyznał, że po cichu zawsze kibicował Czerwonym Diabłom. Piłkarz pełnił w zespolę rolę rezerwowego napastnika, który w razie potrzeby wejdzie na boisko i swoim doświadczenie uspokoi grę. Nie zatracił także wrodzonego instynktu strzeleckiego, który pozwalał mu zdobywać ważne bramki dla United. Jego bramka w 95 minucie derbowego pojedynku z Manchesterem City zdecydowała o zdobyciu tytułu mistrza Anglii. Wtedy też został bohaterem Czerwonych Diabłów.
We wrześniu 2012 roku podpisał roczny kontrakt ze Stoke City, ponieważ w Manchesterze nie przedłużono z nim umowy. Powodem były coraz częstsze kłopoty zdrowotne oraz duża konkurencja o miejsce w składzie. W Stoke był już jednak cieniem piłkarza, w 8 ligowych występach zdobył 1 bramkę, a po sezonie zakończył karierę.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz