środa, 8 października 2014

Danny Welbeck - czy transfer do Arsenalu to dobry ruch?


Danny Welbeck to piłkarz, którego talent znany jest kibicom na całym świecie. Równie dobrze znana jest jego chimeryczność, uniemożliwiająca mu wywalczenie miejsca w pierwszym składzie Manchesteru United. Tegoroczna przebudowa Czerwonych Diabłów skłoniła napastnika do opuszczenia Old Trafford. Nowym pracodawcą Anglika został Arsenal Londyn, czyli klub który wydaje się idealnym miejscem dla dalszego rozwoju piłkarza.

Louis van Gaal nie zatrzymywał specjalnie zawodnika, gdyż jak twierdził nie pasował on do jego koncepcji budowy zespołu. Anglik jako nominalny napastnik chciał występować na szpicy, jednak tego nie mógł mu zagwarantować manager. W United przez lata panowała ogromna konkurencja w ataku, przez co Welbeck często wystawiany był na skrzydle. Uniwersalność młodego zawodnika predysponowała go do gry na tej pozycji, jednak zarzucano mu to, że nie zdobywa bramek. Gdy w kilku meczach występował jako środkowy napastnik, to potrafił zdobywać bramki, tak jak w zeszłym sezonie strzelając 5 goli w sześciu kolejnych spotkaniach. Jednak nawet wtedy wrócił na ławkę, gdy do zdrowia wrócił Robin van Persie oraz Wayne Rooney. 

Welbeck to wciąż młody zawodnik, reprezentant Anglii, jednak 23 lata to wiek, kiedy musisz regularnie występować, aby rozwijać swoje umiejętności i zyskiwać pewność siebie. W Arsenalu otrzyma odpowiednią ilość minut na boisku jako środkowy napastnik ze względu na kontuzję krytykowanego Olivera Giroud. Anglik wydaje się idealnie pasować do szybkiej i kombinacyjnej gry Kanonierów. Piłkarze tacy jak Ozil, Walcott, Arteta czy Alexis Sanchez to gwarancja doskonałych podań w pole karne rywali. Umiejętność dryblingu, szybkość, a także zmysł do gry kombinacyjnej to atuty, które Welbeck wniesie do gry Arsenalu. Wraz z regularnymi występami poprawi aspekty gry za które był krytykowany, czyli skuteczność oraz spokój pod bramką przeciwnika.

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że oba kluby zrobiły dobry interes. Manchester United sprzedał piłkarza, który stał się zbędny i nie chciał grać na wypożyczeniu, a Arsenal kupił zawodnika będącego brakującym elementem w ich układance. Dziwi trochę cena, ponieważ 16 mln funtów za młodego jeszcze reprezentanta Anglii to w erze przepłacania za Anglików prawdziwa promocja. A Danny Welbeck już powoli się spłaca, zdobywając bramki dla Kanonierów, jak hat-trick w meczu Ligi Mistrzów przeciwko Galatasaray.


Powiązane artykuły:
1. Kilka wniosków po pierwszych kolejkach Premier League
2. Wschodząca gwiazda Patricka McNaira


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz